Oto zasady nominacji:
Uber Amazing Blog jest przyznawana osobom które:
Zasady przyznawania tego wyróżnienia są następujące:
Zasadą przyjęcia nominacji ,jest również nominowanie innych do tej nagrody, oczywiscie mam swoich faworytów , do których bardzo często zaglądam , których bardzo lubię i od których czerpię pomysły w tworzeniu swojego bloga. Gdyby nie ich wpisy, ich pomysły, mój blog pewnie by nie istniał tak długo i w takiej formie :).
Oto oni:
- Tak sobię pichę
- Zachciało mi się słodyczy
- Przy kuchennym stole
- Majanowe pieczenie
- Kucharzenie Abbry
Chleb pszenno-żytni na zakwasie
Bardzo smaczny chlebek ,ładnie się piecze , pięknie wyrasta i długo zachowuje świeżość( nawet na trzeci dzień po upieczeniu !). Z podanych składników wychodzą dwa bochenki chlebka ,około 600g. każdy :)
Piekąc chleb z tego przepisu , za każdym razem zmieniam rodzaj dodanych mąk i za każdym razem otrzymuje inny chlebek :)
Przepis cytowany za Tatter,lecz widziałam go również u Doroty76 :).
Polecam!.
A to wersja tego samego chlebka ,w którym do ciasta właściwego zamiast 575g mąki pszennej, dałam: 320g maki pszennej razowej, 55g żytniej typ 720 i 200g pszennej, wyszły takie fajne dziury i chyba jeszcze lepszy smak :)
Gęsty zaczyn zakwasowy:
- 110g płynnego zakwasu żytniego razowego (aktywnego)
- 125g białej pszennej mąki chlebowej lub wysokoglutenowej ( dałam pszenna typ 550)
- 30g wody
Składniki zaczynu dobrze wymieszałam, dodając tylko tyle wody aby powstała kula, która krótko zagniotłam. Zaczyn umieściłam w misce i szczelnie przykryty, zostawiłam na 4 godziny w temperaturze pokojowej. W zależności od aktywności i mocy zakwasu, etap ten może zabrać nieco więcej czasu...należy poczekać, aż przynajmniej podwoi swoja objętość. Następnie włożyłam zaczyn do lodówki na noc.
Następnego dnia, godzinę przed przygotowaniem ciasta chlebowego, wyjęłam starter z lodówki i pokroiłam go na 10 kawałków. Zostawiłam je pod przykryciem.
Kawałki zaczynu połączyłam z:
- 575 mąki, jak wyżej
- 2 łyżeczki soli
- 340-390 g letniej wody (35-39C)
Ciasto chlebowe wyłożyłam na stół i zagniotłam ( ok.12 minut). Powinno być dość ścisłe i delikatnie lepkie. Zostawiłam do wyrośnięcia na 4 godziny, składając ciasto trzykrotnie (co godzinę).
Podzieliłam na dwie części i zwinęłam w owalne bochenki. Oba włożyłam do koszyków złączeniami do góry i pozwoliłam im wyrastać przez 3 godziny (można przetrzymać je w lodowce przez noc). Bochenki wyłożyłam na łopatę wysypaną grubą semoliną, nacięłam ich wierzchy.
Piekłam w piekarniku, rozgrzanym do 260C (termoobieg) z para przez 10 minut. Następnie obróciłam chleby o 180 stopni i zmniejszyłam temperaturę do 230C.
Smacznego:)

Składniki:
- 1 kg mąki
- 8 żółtek
- 3 białka
- 1,5 szklanki cukru (dałam mniej)
- 3 łyżki kakao
- 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany
- 3 łyżeczki sody
- 4 łyżeczki przypraw (2 cynamonu, 1 goździków, 1/2 kawy rozpuszczalnej, 1/2 pieprzu), można dodać przyprawę do pierników
- 1 kostka masła/margaryny (250 g)
- 1 słoik miodu (400 g)
Dzień przed pieczeniem:
Kakao wymieszać z mąką w dużej misce, odstawić. Miód zagotować z przyprawami, odstawić, włożyć masło, poczekać aż się rozpuści, a potem wystygnie. W śmietanie rozpuścić sodę, odstawić - śmietana zwiększy swą objętość (powinna mieć temperaturę pokojową). Białka ubić na pianę, dodać cukier, ubijając, dodawać żółtka. Ubite jaja wlewać do mąki i delikatnie wymieszać, wlać miód i dalej mieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą. Ciasto będzie dość rzadkie. Odstawić je przykryte w chłodne miejsce, w ciągu 24 godzin zgęstnieje.
W dniu pieczenia:
Ciasto podsypać mąką, rozwałkować na gubość 3 mm (nie cienko, najsmaczniejsze są te grubsze pierniczki) i wykrawać pierniczki. Mocno podsypywać maką.
Blachę wyłożyć papierem lub folią aluminiową, pierniczki ułożyć w pewnej odległości od siebie.
Piec w temperaturze 180ºC przez 7-12 minut (w zależnosci od grubości i wielkości, ja piekłam 7 minut). Studzić na kratce. Można pierniczki polukrować lub ozdobić. Jeśli mają być błyszczące, przed pieczeniem posmarować roztrzepanym białkiem.
Pierniczki są mięciutkie jak są ciepłe, potem lekko twardnieją, są mięciutkie znowu po 2 tygodniach (czyli piec minimum 2 tygodnie przed świętami); przechowywać w szczelnym pojemniku.
Po dwóch tygodniach ,pierniczki możemy polać czekoladą , polewą czekoladową lub lukrem.
Smacznego:)
Chleb wieloziarnisty ze soją na zakwasie
Postawiłam upiec chlebek ze soją :).
Jak wiadomo, soja to bogactwo pełnowartościowego białka, zawiera witaminy z grupy B, oraz potas, żelazo, magnez, fosfor i wapń oraz NNKT, obniża też cholesterol.
Przeszukałam internet w poszukiwaniu odpowiedniego przepisu, lecz nic nie udało mi się znalezć .
Dlatego wykorzystałam istniejący już przepis i na swój użytek nieco go zmodyfikowałam.
Mowa o przepisie Gusi na chlebek wieloziarnisty ze słonecznikiem. Przepis prosty i szybki w realizacji. Moja modyfikacja , polegała na zastąpieniu słonecznika -soją .
W rezultacuie otrzymałam bardzo smaczny chlebek, wyrośnięty, pachnący, z mocno chrupiącą skórką, o bardzo bogatym wnętrzu:)
Długo zachowujący świeżość,( na drugi dzień po upieczeniu, chlebek jest równie chrupiący i świeży jak po wyjęciu z pikarnika).
Aby was zachęcić do jego upieczenia , dodam iż na przełomie tygodnia chlebek ten piekę 3 raz ;)
Szczerze polecam:)
Chlebek w przekroju...jeszcze gorący :)
Zaczyn:
- kilka łyżek mąki pszennej
- kilka łyżek wody
- 10g drożdży
- 1 łyżeczka cukru
Ciasto właściwe
- 1,5 szklanki zakwasu ( dałam żytni)
- 1 szklanka wody
- 1 łyżka soli
- 1 łyżka cukru
- 3/4 szklanki płatków owsianych
- 1/2 szklanki siemienia lnianego
- 100g soi
- 3 i 2/3 do 5 szklanek mąki ( ja użyłam 3 i 0,5 szklanki)
Dodatkowo:
- Jajko do posmarowania
- 2 łyzki słonecznika do posypania wierzchu,( ja wierzch posypałam pestkami dyni)
Soja:
Soję dzień wcześniej namoczyć w niewielkiej ilości wody i pozostawić na noc,( podobnie jak fasolę).
Nazajutrz przełożyć do garnka i ugotować w lekko osolonej wodzie,"prawie" do miękkości.
Zimną soję ,dodałam do chlebka zamiast ziaren słonecznika.
Zaczyn:
Wymieszać składniki zaczynu i pozostawić na 10 minut.
Do zaczynu dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto.
Pozostawić je na około 40 minut, żeby podwoiło swoją objętość.
Wyrobić jeszcze raz, uformować bochenek i pozostawic na 30 minut do wyrośnięcia. Posmarować jajkiem i posypać słonecznikiem i jeszcze raz delikatnie posmarować (w mniejszym stopniu spadają potem ziarenka).
Piec około 1 godziny w 200 stopniach.
Moje uwagi:
Drugie wyrastanie u mnie trwało 1 godzinę.
Do wypieku ,użyłam dużej prostokątnej formy keksowej.
A tak wyglądał w czasie wyrastania:)

Składniki na około 100 sztuk:
- 55 dag (550 g)mąki (+ więcej do podsypywania)
- 30 dag (300g) miodu (z miodem sztucznym pierniczki szybciej będą miękkie, niż z prawdziwym)
- 10 dag (100g)cukru pudru
- 12 dag (120 g) masła
- 1 jajko
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- przyprawa do piernika - około 60 g (można dać mniej)
- kakao (opcjonalnie, tym razem dałam 2 łyżeczki)
Miód podgrzać (wg autorki przepisu) i wymieszać z pozostałymi składnikami, wyrobić, aż ciasto będzie jednolite w przekroju (ja miodu nie podgrzewałam, rozpuściłam za to masło = świetnie się wałkowało). Wałkować podsypując mąką (ja na grubość około 2-3 mm, ale można grubsze - grubsze są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki.
Jeśli chcemy pierniczki z otworkiem do przewlekania, otworek robimy przed pieczeniem (słomką, lub lepszy - pomysł - wykałaczką, kręcąc nią).
Jeśli chcemy witrażyki, również przed upieczeniem, w dużym pierniczku wykrawamy mniejszy otworek, nasypujemy do niego pokrusznych landrynek (z górką) i pieczemy na papierze do pieczenia, ściągając po ostygnięciu.
Jeśli chcemy pierniczki dekoracyjne - smarujemy przed pieczeniem powierzchnię pierniczka roztrzepanym jajkiem, naklejamy cukrowe perełki, orzechy itp.
Piec około 8 - 10 minut (piekłam 7 minut) w temperaturze 180ºC, jeśli z witrażykami 11 - 12 minut w temperaturze 150º.
Lukrujemy lub polewamy czekoladą po upieczeniu.
Pierniczki po upieczeniu są twarde, później zmiękną (należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku). Bardzo długo i dobrze się przechowują (nawet kilka miesięcy). Można upiec je kilka tygodni przed świętami.
Uwaga:
Lukrowanie pierniczków najlepiej pozostawić na kilka dni przed świętami !
Smacznego :)
A oto zdjecia zdobionych pierniczków :)
Pizza capricciosa
Zrobiła użytek ze wspaniałej książki pt: "KUCHNIA WŁOSKA" którą otrzymałam za udział w „Tygodniu pomidorowym", i z jej przepisu przygotowałam tę oto pizzę.
Słowo "capricciosa" oznacza „kapryśna"...dlatego pizza ta w swoim składzie nie ma na stałe określonych składników, można ją przygotować z takich produktów, na jakie mamy w danej chwili ochotę :).
Warto dodać ,iż ciasto z tego przepisu smakowało nam wyjątkowo, było wprost - idealne...nie za cienkie , nie za grube....muszę przyznać ,że to chyba najlepsze ciasto jakie dotychczas jadłam...Szczerze polecam:).
Składniki na ciasto: ( z przepisu wychodzi 1 krążek ciasta, o średnicy 30 cm.)
- 15 g świeżych drożdży lub 1 opakowanie aktywnych suchych drożdży
- 2/3 szklanki letniej wody (150 ml)
- 2 - 2,5 szklanki mąki
- 1 łyżeczka soli
- oliwa do wysmarowania blaszki
Etapy przygotowania ciasta:
1.Przygotowanie rozczynu:
Włóż drożdże do małej miski. Dodaj połowę letniej wody. Mieszaj delikatnie, aż się rozpuszczą. Odstaw miskę na 10- 15 min. Na powierzchni utworzy się piana. Zanim dodasz rozczyn do ciasta, jeszcze raz go wymieszaj.
2.Mieszanie ciasta:
Wsyp mąkę do dużej miski i posól. Zrób w niej dołek i wlej w niego rozczyn z drożdży, resztę letniej wody. Wymieszaj drewnianą łyżką. Mieszaj ,aż zniknie prawie cała sypka mąka.
3.Wyrabianie ciasta:
Naciśnij ciasto, żeby je nieco spłaszczyć. Chwyć przeciwległy koniec, zawiń je krótko w swoim kierunku, po czym ponownie odsuń od siebie nasadą dłoni. Ruchami nadgarstków przysuń je do siebie, zawiń przeciwległy koniec, obróć o 90 stopni i ponownie odsuń je od siebie. Powtarzaj te ruchy najdelikatniej jak potrafisz, przez 7-8 minut. Kiedy ciasto będzie już sprężyste i przestanie się kleić do rak i blatu, podnieś je do góry i kilkatrotnie uderz nim o powierzchnię blatu. Gotowe ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Pod powierzchnią powinno być widać pęcherzyki powietrza, a naciciśnięte ciasto powinno wracać do poprzedniego kształtu.
4.Wyrastanie ciasta:
Wyrobione ciasto włóż do dużej czystej miski i przykryj ściereczką. Podczas wyrastania, ciasto powinno zwiększyc swoją objętość dwukrotnie. Można to sprawdzić w ten sposób:
włóż palec w ciasto i przekonaj się ,czy pozostanie w nim odcisk, jeśli tak ciasto jest gotowe.
Kiedy skończy się wyrastanie, ugniataj ciasto przez minutę na lekko oprószonym blacie .
Podziel ciasto na tyle kawałków ile chcesz upiec pizz.
Rękami lub wałkiem nadaj mu odpowiedni kształt. Nasadą dłoni i palcami rozciągaj ciasto, żeby nadać mu kształt okrgły.
Na koniec wykonaj palcami brzeżek wokół pizzy, żeby nadzienie nie wypłynęło w czasie pieczenia.
Przełóż placek na wysmarowaną tłuszczem blachę. Pozostaw ciasto na blaszce przez 10 min.
Po tym czasie nakładaj nadzienie.
Moje nadzienie:
- sos pomidorowy (użyłam Sosu cygańskiego)
- szynka
- boczek wędzony
- pieczarki
- suszone pomidory
- czosnek
- cebulka
- starty ser żółty
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- sól, pieprz , oregano
Na ciasto na blaszce ,wpierw wylewamy sos pomidorowy i rozsmarowujemy go po całej powierzchni pizzy.
Następnie wykładamy pozostałe składniki farszu, na wierzch ser. Całość skrapiamy łyżką oliwy z oliwek.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w 250 stopniach C. ( w termoobiegu),przez 15-20 minut, (ja piekłam 15 min.).
Pizzę podawać z ketchupem lub sosem czosnkowym.
Moja pizza najlepiej smakowała z sosem czosnkowo-koperkowym, własnej produkcji :)
Sos czosnkowo-koperkowy
- 100 g serka śmietankowego
- kika łyżek jogurtu naturalnego
- garść posiekanego koperku
- 2 ząbki czosnku ( wycisnąć przez praskę)
- odrobina przyprawy jarzynki
Wszyskie składniki wymieszać , tak aby utworzyć płynną ale i lekko gęstawą konsystencję. Wstawić do lodówki na kilka godzin.
Smacznego:)
Licznik odwiedzin: 1560496
Uwielbiam gotować ,cieszyć się każdym nowo odkrytym smakiem a poprzez gotowanie sprawiać przyjemność nie tylko sobie ale i najbliższym i znajomym. Ponadto pytającym odpowiadam ,iż liczba 58 przy moj...
więcej...Uwielbiam gotować ,cieszyć się każdym nowo odkrytym smakiem a poprzez gotowanie sprawiać przyjemność nie tylko sobie ale i najbliższym i znajomym. Ponadto pytającym odpowiadam ,iż liczba 58 przy mojej nazwie to nie mój wiek..gdyż lat mam prawie o połowę mniej ;)))
schowaj...
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: