Ten wpis bierze udział w "Sezonie Truskawowym".
Suche składniki:
- 2,5 szklanki mąki
- od 1/2 do 3/4 szklanki cukru
- szczypta soli
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- ewentualnie 1 łyżeczka cukru waniliowego
Składniki mokre:
- 100 g masła (rozpuszczonego wcześniej)
- 1 szklanka mleka lub jogurtu lub kefiru lub maślanki (jeśli jogurt jest gęsty,to można dodać jeszcze 1/4 szklanki)
- 2 jajka
- kilka kropli aromatu cytrynowego lub soku z cytryny ( dodałam dodatkowo).
Masa serowa:
- 250 g twarożku śmietankowego
- 1 żółtko
- 1 cukier wanilinowy
- 1 łyżeczka cukru
- łyżka rodzynek ( dodałam dodatkowo)
Do miski z suchymi składnikami dodać składniki mokre, wymieszać wszystko szybko i byle jak, tylko do połączenia się składników.
Ser twarogowy wymieszać z żółtkiem i cukrem i cukrem waniliowym i rodzynkami . Nakładać do foremek na zmianę: po łyżce ciasta i po łyżce przygotowanego wcześniej sera. Uwaga: nie wypełniać foremek po brzegi - ja nałożyłam ok 3/4.
Piec około 20 - 25 minut w temperaturze 170°C.
Smacznego :)
"Kluski na parze - Pyzy drożdżowe"
"Pyzy drożdżowe" w niektórych rejonach Wielkopolski znane są pod nazwą " Kluchy na łachu" ;) .
Takie kluski przypominają mi dzieciństwo i niedzielne obiady w rodzinnym domu...na stole obok zrazów wołowych, kapusty czerwonej były one... puchate, mięciutkie, pięknie wyrośnięte, obowiązkowo wykonane przez moją mamę... nasze ulubione kluski na parze :).
Chyba nigdy żadne kluski nie smakowały mi tak, jak te w wykonaniu mamy, dlatego od pewnego czasu próbuje dorównać swojej rodzicielce i uparować podobne;) .Wydaje mi się,że jestem bliska osiągnięcia ideału , chociaż tu o ocenę ,zdecydowanie musiałabym poprosić mamę ;)
Pozostałe kluski z obiadu przysmażaliśmy na na patelni i posypywaliśmy cukrem...prawdziwy słodki rarytas :)
Przepis od mamy:).
Polecam .
Składniki: na ok. 32 kluski
- 1 kg mąki pszennej
- ok. 3/4 litra mleka
- 30 g świeżych drożdży
- 2 jajka
- sól, cukier do smaku
Zaczyn:
Do wysokiego naczynia wlewam 1 i 0,5 szkl. letniego mleka rozpuszam w nim drożdże , dodaję 1 szklankę mąki , szczyptę soli i odrobinę cukru, całość mieszam,wierzch posypuję cienką warstwą mąki i pozostawiam pod przykryciem do wyrośnięcia.
Do wyrośniętego zaczynu , dodaję przesianą mąkę, pozostałe mleko z wymieszanymi jajkami, sól, ok. 2 płaskie łyżki cukru, i dokładnie wszystko wyrabiam na jednolitą konsystencję. Wyrabianie ciasta powinno trwać ok.15 min. można użyć robota . Wyrobione ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia .
Gdy nasze ciasto zwiększy swoją objętość dwukrotnie , rozpoczynamy formowanie klusek.
Wierzch ciasta posypuję odrobiną mąki, następnie dużą łyżką urywam po kawałku ciasta i w rękach ( zanurzonych uprzednio w mące) , ruchem kulistym formuje kluskę w kształcie kulki. Każdą uformowana kluskę obtaczam delikatnie w mące i układam na desce posypanej mąką.
Gdy kluski nieco podrosną , układamy je w garnku do parowania i parujemy ok. 10 min. Jeżeli nie posiadamy parownika, to na duży garnek na wierzch przywiązujemy gazę, obwiązujemy ja wokół sznurkiem i na nią układamy kluski, które następnie parujemy pod przykryciem 10 min.
Po 10 min. parowania warto pierwszą kluskę przełamać na pół i sprawdzić czy juz jest gotowa. Kluski podaje na ciepło do sosów pieczeniowych i mięs. Zimne kluski odgrzewamy podobnie jak surowe. Nadmiar uparowanych klusek możemy umieścić w zamrażalce i wykorzystać do następnego obiadu.
Smacznego:)
Szynka pieczona z niespodzianką
Od pewnego czasu staram się nie kupować w sklepie wędlin, wolę nie mysleć co w nich "siedzi", dlatego bardzo często przygotowuje ich zamienniki w domu.
Tu o porównaniach nie ma mowy , bo wiadomo ,że każde mięso przygotowane własnoręcznie będzie miało wiecej walorów smakowych i będzie smacznejsze od tych kupnych, a do tego ach ...echy...rodzinki wcinajacej naszą pieczeń sprawia ,że warto ją piec samemu:)
Moja dzisiejsza pieczeń miała nadzienie paprykowo-ogórkowe z ziołowym sosem pomidorowym.
To czym nafaszerujemy naszą szynkę zależy jednak od naszech upodobań, lub tego co akurat mamy pod ręką lub w lodówce;).
Dzięki częściowemu pieczeniu w naczyniu żaroodpornym pieczeń nie wysuszyła się na wiór i pozostała bardzo soczysta.
Idealna na zimno do świeżego pieczywa:) Polecam.
Składniki:
- 1 szynka (cała kulka)
Marynata:
-sól, majeranek, kilka wycisnietych ząbków czosnku, oregano, zioła prowansalskie, suszony koper, oliwa z oliwek.
Nadzienie:
- kilka plastrów papryki z octu 9 ( pocietej w kosteczkę)
- kilka ogórków z octu (pocietych w kosteczkę)
- 1 cebula drobno pokrojona
- 1 łyżka przecieru pomidorowego
- spora ilosć natki pietruszki ( drobno pokrojonej)
Umytą szynkę nacieramy marynatą , owijamy folią i pozostawimy w lodówce na kilka godzin (ja zostawiam na noc).
Następnego dnia nacinamy kieszeń w szynce , wciskamy w nią nadzienie, zaszywamy nićmi, lub spinamy wykałaczkami , umieszczmy w żaroodpornym naczyniu pod przykryciem.
Wstawiamy do pieca i pieczemy ok. 1h 40 min w 200 stopniach C.
Około 30 minut przed końcem ściągam pokrywę i piekę bez niej.
Po upieczeniu i wystudzeniu ściągam nici.
Smacznego.



Licznik odwiedzin: 1573176
Uwielbiam gotować ,cieszyć się każdym nowo odkrytym smakiem a poprzez gotowanie sprawiać przyjemność nie tylko sobie ale i najbliższym i znajomym. Ponadto pytającym odpowiadam ,iż liczba 58 przy moj...
więcej...Uwielbiam gotować ,cieszyć się każdym nowo odkrytym smakiem a poprzez gotowanie sprawiać przyjemność nie tylko sobie ale i najbliższym i znajomym. Ponadto pytającym odpowiadam ,iż liczba 58 przy mojej nazwie to nie mój wiek..gdyż lat mam prawie o połowę mniej ;)))
schowaj...
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: